Blog > Komentarze do wpisu
Rozmowy o Prawdzie część 22

 Wygląd może być mylący

 

Q:       Jest jeszcze jedna historia o dwóch buddyjskich mnichach Zen. Wędrowali, i jeden z nich zobaczył kobietę.

M: Tak, tak! To jest znane.

Q:       Kobieta była z dzieckiem i szykowała się do przejścia przez rzekę, lecz bała się, że nie uda jej się przejść. Toteż mnich, który zauważył, że ona potrzebuje pomocy, natychmiast podszedł, wziął ją na ręce i przeniósł ją z dzieckiem na drugą stronę, zostawił ją tam i wrócił do drugiego mnicha. A ponieważ byli to mnisi Zen, mówili bardzo mało. Jednak po dwóch godzinach ten drugi mnich zapytał: ,,Jak śmiałeś dotknąć ciała kobiety?”

M: A nawet ją trzymać i przenieść na drugą stronę.

Q:       ,,A nawet ją trzymać i przenieść na drugą stronę”. Dwie godziny później ten pierwszy odpowiedział: ,,Ja ją przeniosłem i tam zostawiłem, ale ty wciąż ją niesiesz”.

M: Tak, cały czas ją jeszcze niesiesz aż tutaj. Tak. To jest przywiązanie.

Q:       Przywiązanie.

M: Przykazanie wewnętrzne i przykazanie zewnętrzne. Święci i Mistrzowie robią wszystko bez przywiązywania się do tego, co robią. Po prostu robią to, co mają zrobić. Natomiast inni ludzie robią wszystko z powodu swoich przyzwyczajeń i to ich pragnienia zmuszają ich do działania, chociaż na zewnątrz wygląda to tak samo. W Chinach był pewien mistrz, bardzo sławny, król kochał go tak bardzo, że podarował mu chyba z 13 żon. Taki był zwyczaj królów, rozumiesz, dawać w prezencie piękne kobiety komuś, kogo się faworyzowało. Tak. A jeśli nie zgodzilibyście się na przyjęcie podarku króla, to zgodzilibyście się na egzekucję. (Śmiech). Zgodzilibyście się na szubienicę. Tak więc oczywiście ten mistrz przyjął te kobiety. Toteż wszyscy uczniowie byli bardzo podekscytowani, wszyscy uczniowie rodzaju męskiego oczywiście. Mówili: ,,Mistrzu, jeżeli ty możesz mieć trzynaście żon, to nam jest wolno mieć przynajmniej jedną albo dwie. Moglibyśmy mieć dwie albo trzy”. Na to Mistrz wziął garść szpilek, połknął je i powiedział: ,,Jeśli potraficie zrobić to samo, możecie mieć nawet i trzydzieści”. Wszyscy uczniowie rozdziawili buzie i zamknęli się. Oczywiście było to zbyt ekstremalne ze strony tego mistrza. Nie musiał tego robić, popisywać się swoimi cudotwórczymi zdolnościami. Mógł posłużyć się logiką, to by wystarczyło. Są różnice między mistrzami a uczniami. Musi tak być, chociaż mistrz jest bardzo pokorny i nigdy tak nie uważa, ani nie okazuje tego. Lecz my musimy wiedzieć o tym z obserwacji, intuicyjnie, i zauważyć, co potrafią mistrzowie, a czego my nie potrafimy. To musiał być kiepski mistrz, skoro musiał uciekać się do magii, zwyczajnej magii, żeby wywrzeć wrażenie na swoich uczniach. Inaczej bowiem nie musiałby tego robić. Po kilku inicjacjach uczniowie powinni znać moc mistrza. Po usłyszeniu paru relacji od innych uczniów, powinni znać moc mistrza, nawet jeśli sami nie mieli doświadczeń, głębokich doświadczeń. Rozumiecie?

~Supreme Master Ching Hai

środa, 31 marca 2010, pureocean

Polecane wpisy

  • Rozmowy o Prawdzie część 26

    Prawdziwy Mistrz musi być wszechobecny M: Wiesz, prawdziwy mistrz, prawdziwie, w pełni oświecony mistrz musi być wszechobecny, to jedyne potwierdzenie. To znac

  • Rozmowy o Prawdzie część 25

    Seks i nauki pewnego cokolwiek oświeconego mistrza Q: Miał on wielu inteligentnych uczniów, ludzi bogatych i wykształconych. M: Dlatego, że byli to intelektua

  • Rozmowy o Prawdzie część 24

    Prawdziwy chrzest odbywa się poprzez światło i dźwięk Q: Dlaczego Jezus powiedział, że musimy być ochrzczeni i wodą, i duchem? M: Nie. On tego nie powiedział.