Blog > Komentarze do wpisu
Rozmowa o Prawdzie część 18

Fascynujący świat cudotwórczych mocy

M: Tak. Lecz gdy nauczysz się zbyt wiele, to potem jest tak jak w..., no wiesz, jak w książce Aleksandry...

Q: Aleksandra Wielkiego? Jego masz na myśli? Aleksandra Wielkiego, który pojechał do Indii?

M: Nie, nie. Tę, która pojechała do Tybetu, Francuzkę.

Q: Aha, wiem, Aleksandrę Neel.

M: Tak, Neel.

Q: Znam ją. Tak, czytałam jej książki.

M: Kiedy pojechała do Tybetu...

Q: Przebrana za mężczyznę, za biedaka.

M: W Himalajach widziała wielu ludzi, nagich mężczyzn. Na przykład widziała Tybetańczyków, których całe ciała okręcone były łańcuchami, żelaznymi łańcuchami, a kiedy gdzieś frunęli, to musieli zabierać te łańcuchy ze sobą, ponieważ zbyt długo praktykowali fruwanie i ich ciała stały się zbyt lekkie. Fruwaliby wiecznie bez tych łańcuchów. Tak więc musieli używać ich, żeby kontrolować własną wagę, żeby czasami zatrzymać się na ziemi i coś zjeść. Tak, i czasami słyszała: ,,Dzyń, dzyń, dzyń”. Rozumiecie, to był dźwięk łańcuchów, kiedy ktoś taki lądował na ziemi. (Śmiech). Więc jeżeli chcecie, to możecie pojechać do Tybetu i nauczyć się tego. Potrzeba wielu lat, żeby doskonale opanować tę sztukę latania.

Q: Wiesz, lamowie zaprosili mnie na trzyletnie odosobnienie ,,tumo”, co oznacza umiejętność kumulacji ciepła, a ja powiedziałam: ,,Nie, a po co?” Nie miało to dla mnie żadnego sensu.

M: Mamy grzejniki. Mamy centralne ogrzewanie.

Q: Mamy centralne ogrzewanie, a na dodatek mnie interesuje Bóg, poznanie Boga.

M: A nie ogrzewanie, tak? Chociaż wiesz, powinnaś była się tego nauczyć.

Q: Po co?

M: Nie musiałabyś używać suszarek do ubrań. Mogłabyś suszyć swoje ubrania w kilka sekund. Bez potrzeby suszenia po praniu, to znaczy wkładania ubrań do suszarki. Tak, oszczędziłabyś pieniądze na suszeniu, to by było bardzo opłacalne.

Q: Suszyłabym je na słońcu.

M: Ale wiesz co? W Tybecie nie ma słońca, więc tam oni tego potrzebują.

Q: Tak, to prawda. Tam jest mróz.

M: Mróz, oooch! Wyobraź sobie, gdybyś miała rodzinę i wewnętrzny ogrzewacz, to cała rodzina mogłaby oszczędzić dużo pieniędzy, susząc ubrania na twoim ciele, ubrania całej rodziny. Po upraniu ubrań, rodzina mówiłaby ci tylko: ,,Ej ty, chodź tutaj, włóż to na siebie”. I wszystko byłoby suche w kilka sekund.

Q: Ale ja bym zamarzła, siedząc trzy lata w Himalajach. To nie jest warte, żeby przez trzy lata marznąć.

M: To dlatego, bo nie nauczyłaś się ogrzewania tumo. Widziałam wielu joginów, którzy chodzili po zaśnieżonych górach Himalajów, nagich, z bosymi stopami, bez butów, bez niczego! A ich ciała były różowe i gorące.

~Supreme Master Ching Hai

wtorek, 09 marca 2010, pureocean

Polecane wpisy

  • Rozmowy o Prawdzie część 26

    Prawdziwy Mistrz musi być wszechobecny M: Wiesz, prawdziwy mistrz, prawdziwie, w pełni oświecony mistrz musi być wszechobecny, to jedyne potwierdzenie. To znac

  • Rozmowy o Prawdzie część 25

    Seks i nauki pewnego cokolwiek oświeconego mistrza Q: Miał on wielu inteligentnych uczniów, ludzi bogatych i wykształconych. M: Dlatego, że byli to intelektua

  • Rozmowy o Prawdzie część 24

    Prawdziwy chrzest odbywa się poprzez światło i dźwięk Q: Dlaczego Jezus powiedział, że musimy być ochrzczeni i wodą, i duchem? M: Nie. On tego nie powiedział.